***

Mówią, że nie dam rady,
"Jesteś słaba - przecież nie podołasz."
To się nigdy nie wydarzy.
Muszę wielu rozczarować.
Sama sobie będę wytyczać drogę.

Udoskonalanie musi trwać po cichu.
Moim domem stanie się przestrzeń
do której docierać będzie mój głos.
Będę tam ukryta,
bo nikt nie wie gdzie
zanika moich słów ton.

Wiele zdarzeń nas kształtuje.
Nauczymy się jeszcze wielu słów
i nie będziemy wiedzieć jak ich użyć
w odpowiedni dla języka sposób.
Nie chcę ranić, ani burzyć
drzeć czy rozdzielać.

Nie mamy pojęcia do czego
doprowadza drobna obojętność.
Jaki ból wyrządzają rzucone
w powietrze marne słowa,
póki nie poparzy nas ogień
małych, mglistych wspomnień.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Losing a friend

Tryumf pamięci

Wrogość